i.

purple rest

Every year, when crocuses start to grow, I try to visit mountains.
In fact, I always have this impression of a miracle,
something very unique which happens next to me.
Tousands of little flowers like a purple carpet, wonderful made.

Staram się odwiedzić góry każdego roku,
specjalnie w tym czasie, kiedy kwitną krokusy.
Całe ich połacie, kilometry fioletowego kwiecia.
Do tej pory zwykle jeździliśmy z S. w Gorce,
ale tym razem byłyśmy z dziewczętami w Dolinie Chochołowskiej.
Mimo ogromu ludzi, nieprzyjemnego uczucia tłoku, ciągle mam w głowie
to wrażenie niezwykłości.
Bo zdecydowanie niezwykłe wydaje się być
rozkwitanie tysiąca kwiatów w jednym czasie
i to jeszcze w takim miejscu.

Late Autumn

Autumn was my favourite season since forever.
Now, when I’m respectively older I don’t want to limit myself
and I prefer to admire the world in its various guises.
And immodestly I feel that this is all for me :)
When I feel first scent of fall in August
I cannot stop myself to feel happy, just like that.
Somehow this year I was blind to fall.
I was waiting for colder, white days,
I couldn’t find myself in yellow leaves.
But it’s ok – every thing has its own time.
I share with you some picture which I took
when I enjoyed my walks in windy, pretty smelling season.